|
|

Święto bielskiego futsalu
Turniej
Beskidy Futsal Cup z międzynarodową obsadą zakończył się fantastycznym
zwycięstwem bielskiego Rekordu, który wygrał wszystkie trzy spotkania
pokonując wicemistrza Ukrainy, mistrza Polski i zdobywcę Pucharu Polski.
Któż na początku turnieju mógł się spodziewać, że po czterech dniach
zmagań Beskidzkie Towarzystwo Sportowe Rekord okaże się najlepszym
zespołem turnieju?
Czytaj dalejò
reklama
– W ogóle się tego nie spodziewałem. Wiedziałem, że mamy mocniejszą
grupę, w której mieliśmy przecież wicemistrza Ukrainy – Szachtar Donieck
i mistrza Polski – Akademię FC Pniewy – mówi prezes Rekordu Janusz
Szymura.
Obie te drużyny pierwsze strzelały bramkę bielszczanom, ale po 40
minutach gry schodziły z parkietu pokonane. Podopieczni włoskiego
trenera Andrei Bucciola najpierw ograli Ukraińców 3:1, a następnie 3:2
zespół z Wielkopolski i tym samym awansowali do finału turnieju.
Promocja futsalu
W drugiej grupie, w której znalazł się ukraiński Uragan Iwano-Frankowsk,
słowacki Makroteam Żilina i zdobywca Pucharu Polski Hurtap Łęczyca,
najlepszymi okazali się ci ostatni i to oni byli rywalami Rekordu w
wielkim finale.
– Polskie zespoły pokazały, że w ostatnim czasie zrobiły duże postępy. Z
ochotą oglądało się mecze tego turnieju, tak jak z dużym zadowoleniem
spoglądało się na wyniki spotkań, w których przecież polskie zespoły
okazały się najlepsze – mówi prezes Rekordu.
Ostatni dzień turnieju, a szczególnie mecz o trzecie miejsce i wielki
finał przyniosły ogromne emocje. Najpierw najniższy stopień podium
wywalczył Uragan Iwano-Frankowsk, który po rzutach karnych pokonał
Akademię FC Pniewy. Kibice, którzy po brzegi wypełnili halę w Cygańskim
Lesie, czekali jednak na ostatni mecz dnia i finał turnieju Beskidy
Futsal Cup 2010.
– Ten turniej jest fajną promocją futsalu. Cieszy nas to, że fani tak
licznie przybyli na naszą halę. W poprzednim sezonie było kilka spotkań,
gdzie brakowało nawet miejsc na trybunach. Mamy nadzieję, że tak będzie
również w zbliżającym się sezonie – mówi kapitan Rekordu Piotr Szymura.
Wspaniały finał ukoronowaniem turnieju
Finał był niczym wisienka na torcie. Emocje, jakie mu towarzyszyły były
ogromne, zwłaszcza, że Rekord niemal przez całe spotkanie musiał
odrabiać straty. Bramek, jakie zostały w tym meczu zdobyte nie
powstydziliby się najlepsi futsalowcy na świecie. Mocne, precyzyjne
strzały, piękne, koronkowe akcje i efektowne parady bramkarskie co
chwila wprawiały w zachwyt zgromadzoną publiczność. Gdy na 5. minut
przed końcem meczu po ładnej akcji gola na 4:4 zdobył Piotr Pawełek,
wydawało się, że o zwycięstwie decydować będzie musiała dogrywka. Minutę
później na prowadzenie wyszli jednak zawodnicy z Łęczycy i to oni byli
bliżsi wygranej.
Ostatnie minuty to jednak popis Rekordzistów, którzy najpierw wyrównali
stan pojedynku, a później wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Goście
chcąc odrobić straty wycofali bramkarza, ale ten ryzykowny manewr okazał
się jednak nieskuteczny, gdyż bielszczanie dwukrotnie skarcili rywala
strzałami z własnej połowy do pustej bramki. W ostatnich minutach
spotkania zawodnicy grali już przy nieustających oklaskach publiczności,
a po końcowej syrenie oznaczającej koniec spotkania Rekord i wszyscy
jego kibice mogli cieszyć się ze zwycięstwa w turnieju.
Rekord na szóstkę
– W skali 1-6 daję za ten turniej Rekordowi „szóstkę”. Zagraliśmy
świetnie, mimo że nie stawialiśmy sobie wielkich celów. Chcieliśmy
poćwiczyć niektóre z zachować taktycznych, których uczy nas trener
Bucciol, oraz zagrać o zwycięstwo w każdym spotkaniu. Super, że to się
udało – mówił Piotr Szymura i dodaje, że jest to bardzo dobry prognostyk
przed ligą.
– Ten wynik to także zasługa trenera Bucciola, który nie bał się
podejmować odważnych decyzji i dał pograć w tym turnieju wszystkim
zawodnikom. Oczywiście, że o zwycięstwach decydowali zazwyczaj ci
doświadczeni gracze, ale takie turnieje to także okazja do zbierania
doświadczenia dla tych młodszych zawodników – twierdzi prezes Janusz
Szymura.
Piątą lokatę w zawodach zdobył Szachtar Donieck, który rozgromił zespół
z Żiliny 15:1! MVP turnieju został gracz Uraganu Andrij Simka, a
najlepszym strzelcem jego rodak z Szachtara Donieck Oleg Mirosznik.
Pozostałe nagrody zgarnęli zawodnicy Rekordu: najlepszym bramkarzem
uznano bowiem Krystiana Brzenka, a najlepszym zawodnikiem młodego
pokolenia (do 21 lat) Pawła Budniaka. Rekord otrzymał także nagrodę Fair
Play, którą przyznaje się zespołowi z najmniejszą ilością żółtych i
czerwonych kartek.
Źródło: www.super-nowa.pl
Więcej wiadomości Sportowych
>>> |

 |