|
|

Rogge: "Kolarstwo nie zniknie z Igrzysk"
Przewodniczący
Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) wsparł Międzynarodową
Unię Kolarską (UCI) za walkę z dopingiem i zapowiedział, że nie ma
takiej możliwości, aby kolarstwo szosowe zniknęło z programu Igrzysk
Olimpijskich.
Czytaj dalejò
reklama
- UCI wykonuje wspaniała pracę na rzecz walki z dopingiem. Musimy (MKOl
- przyp.red.) wspierać tą walkę, a mówienie o wyłączeniu kolarstwa z
Igrzysk Olimpijskich jest nieprawdopodobne. Stanowisko Bacha (który
zapowiedział zniesienie kolarstwa z programu olimpijskiego - przyp.
red.) to dość drastyczna wizja - powiedział Rogge dla agencji prasowej
DPA.
- Uważam, że władze Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego powinny
wspierać narodowe federacje kolarskie. Wspólnie musimy podjąć walkę
przeciw nielegalnym zabiegom sportowców. Musimy wspólnie opracować
metody walki, ale także ewentualne kary. Walczmy z oszustami a nie ze
sportem - komentował przewodniczący MKOl.
Rogge wypowiedział się także apropo ponownego przebadania próbek
olimpijskich mówiąc. - Mamy czas do roku 2016, aby wykryć ewentualny
doping. Próbki z Pekinu "stracą ważność" dopiero za osiem lat. Pierwszą
fazę badań zakończymy za około miesiąc. Próbki moczu zostały
przetransportowane do Lozanny w zeszłym tygodniu.
- Jeśli w przeciągu roku lub dwóch zostaną odkryte metody, badania
substancji, które powiedzmy, że dziś są niewykrywalne, zbadamy próbki
jeszcze raz. Wszystko jest możliwe - podsumował Rogge.
Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął się ponownym testów ponad 3600
próbek zebranych prze i po igrzyskach olimpijskich w Pekinie. W
analizach, laboratorium w Lozannie skupiać się będzie głównie na
obecności CERA, wykrytego u trzech kolarzy tegorocznego Tour de France.
To głównie afera dopingowa z udziałem EPO trzeciej generacji przyczyniła
się do decyzji MKOl-u o retestach próbek olimpijskich.
Źródło: PKOL
Więcej wiadomości Sportowych
>>> |
 |