|
|

Fale elektromagnetyczne: ostrożności nigdy nie za wiele
Telefony
komórkowe i bezprzewodowy internet uczyniły nasze życie łatwiejszym. Czy
jednak masowa komunikacja elektroniczna ma swoje ciemniejsze strony? Czy
fale elektromagnetyczne szkodzą naszemu zdrowiu? Belgijska posłanka
liberalna, Frédérique Ries obawia się, że tak. Dlatego wzywa pozostałych
deputowanych, by zaostrzyli środki ostrożności, zanim o szkodliwości fal
radiowych jednoznacznie rozsądzi nauka. W środę wieczorem Parlament
Europejski rozpatrzy sprawozdanie na ten temat.
Czytaj dalejò
reklama
Dwa lata temu, liczba telefonów komórkowych w Europie przekroczyła
liczbę mieszkańców naszego kontynentu. Zasięg możemy złapać niemal
wszędzie - na szczycie góry, w lesie, nad jeziorem i w centrum
metropolii w godzinach szczytu. Ostatnie białe plamy znikają z map
operatorów. Przekaźniki GSM stały się częścią naszego krajobrazu.
Dodajmy do tego sieci Wi-Fi, maszty radiowe, linie energetyczne, sieć
odbiorników GPS, a zobaczymy, że żyjemy w gęstej plątaninie fal
elektromagnetycznych.
Ciało ludzkie posiada zdolność naturalnego wytwarzania pól
elektrycznych, głównie w związku z funkcjami biologicznymi organizmu.
Właśnie dlatego na elektrokardiogramie i elektroencefalogramie można
zapisać – odpowiednio – aktywność elektryczną serca i mózgu.
Naukowcy wciąż zastanawiają się, czy ta naturalna aktywność elektryczna
i pola elektromagnetyczne wytwarzane w związku z działalnością człowieka
wzajemnie na siebie oddziałują? W jaki sposób ciało ludzkie pochłania
pola elektromagnetyczne emitowane przez różnorodne urządzenia, np.
radio, telewizor, kuchenkę mikrofalową, telefon komórkowy, przekaźniki
antenowe czy linie wysokiego napięcia? Podobne wątpliwości ma wielu
mieszkańców. Szczególnie, jeśli przyszło im mieszkać w pobliżu
nadajnika.
Głównym celem sprawozdania, tłumaczy posłanka Ries, jest dostarczenie
obywatelom, w formie mniej więcej dziesięciu konkretnych propozycji,
odpowiedzi na ich wątpliwości, bez względu na to, czy są oni zwykłymi
użytkownikami wspomnianych urządzeń, czy też mieszkają w pobliżu
przekaźników antenowych lub linii wysokiego napięcia.
Źródło: Biuro Prasowe Parlamentu Europejskiego
Więcej wiadomości z kraju i ze świata
>>> |
 |